Wybuch powstania
W ostatnich dniach lipca 1944 r. Armia Czerwona dotarła pod samą Warszawę. Dla pięćdziesięciu tysięcy akowców, czekających w mieście była to decydująca chwila. Jednak Polacy dobrze wiedzieli, że nie mogą ufać sowietom i ta świadomość dodatkowo mobilizowała ich do działania. Powstańcy wierzyli, że wyzwolą Warszawę i powitają Rosjan, jako gospodarze. 1 sierpnia 1944 r. wybiła godzina "W": Armia Krajowa zaatakowała Niemców. Oddziały powstańcze wyszły z ukrycia i w pierwszych dniach sierpnia opanowały większą część miasta. Polacy od lat szykowali się na tę chwile: szpitale polowe, prasa powstańcza, radiostacja błyskawica, a nawet ekipy filmowe zaczęły działać niemal natychmiast. W momencie wybuchu powstania, ludzie, którzy nie byli zaangażowani w prace konspiracyjne, również zaczynali walczyć. Do akcji wkroczyli nawet nastoletni harcerze. Polacy umieli wykorzystać każdą nadarzającą się okazję. Gdy przejęli skład niemieckich mundurów, doskonale wiedzieli, w jaki sposób należy je wykorzystać.